Któregoś jesiennego popołudnia natknęłam się na scenę, jak to jamnik z okolicy podbiegł radośnie do psa prowadzonego na smyczy, by się przywitać. Machały ogonki, rozpoczął się rytuał obwąchiwania. Po krótkim czasie jamnik zaczął wskakiwać na nowego kolegę i demonstrować odruchy kopulacyjne. Gdy zrobiło się „niesmacznie”, nadbiegł właściciel jamnika, momentalnie poderwał go z ziemi i z zawstydzeniem zaczął przepraszać za zajście właścicielkę drugiego psa. W odpowiedzi od promiennie uśmiechniętej dziewczyny dało się słyszeć: „nie szkodzi, w końcu geje są wśród nas”.
Pierwsza myśl, która się nasuwa brzmi: czy zwierzę może być homoseksualistą?
Nie od dziś wiadomo, że pojęcie „dojrzewanie” również w przypadku psa obce nie jest i jak to istota złożona oraz ukierunkowana na przedłużanie swego gatunku, podczas dorastania także u niej zdarzają się burze hormonów. Stąd bywa, że w okresie szczenięcym piesek „spółkuje” z pluszowym misiem czy nogą opiekuna.
Kwestia rozwoju wydaje się oczywista, lecz nie tłumaczy każdego przypadku z osobna. U dorosłego psa, a także suczki też się w końcu zdarzają odruchy kopulacyjne zarówno względem przedstawicieli tego samego gatunku, jak i innych. Takie zachowanie nie ma jednak nic wspólnego z domniemanym gejostwem czy – w przypadku człowieka – chęcią dominacji. O ile bowiem między sobą zwierzęta ustalają hierarchię poprzez mniej lub bardziej subtelne sygnały (poczynając od kładzenia łebka na karku innego psa, aż po skakanie na siebie nawzajem), tak istota ludzka psem przecież nie jest i, choć tworzy ze zwierzęciem swego rodzaju społeczność, ich relacje opierają się na zupełnie innych zasadach.
W walce o przetrwanie
Nawiązanie stosunku płciowego u psa nie ma podłoża emocjonalnego tak samo, jak nie odczuwa on potrzeby wdawania się w monogamiczny związek. W świecie zwierząt nie ma na to miejsca. Gotowość do kopulacji następuje w sprzyjających do tego warunkach (jak obecność suki w cieczce) i jest czysto fizyczna – związana z koniecznością, mającą zapewnić przetrwanie gatunku.
Na nerwy - aktywność
Nagłe odruchy kopulacyjne u psa podczas zabawy czy powitania mogą być powodowane nadmierną ekscytacją, a w niektórych przypadkach wynikać z frustracji. Zwierzę próbuje w ten sposób rozładować napięcie. Aby zniwelować to „zawstydzające” zachowanie, należy zapewnić pupilowi okazję do porządnego wyszalenia się choćby poprzez bieganie. Ruch nie kosztuje, a w wielu przypadkach pomaga wyeliminować niepożądane cechy, dbając jednocześnie nie tylko o kondycję fizyczną, ale też mentalną. Ostatecznie, zmęczony pies, to szczęśliwy pies.
data publikacji 09-10-2014
Chcesz skomentowac a nie masz Facebooka? Napisz do nas - redakcja
skomentuj